Wyszukiwarka:

 


 



<<< powróć do spisu treści


Bogdan Loebl


Intruz


Jestem intruzem w domu
który zbudowałem

natrętem uprzykrzającym życie
działającym na nerwy
mącącym spokój

obijam się o sprzęty
dotykam ścian
podchodzę do drzwi
i zawracam

jutro wyjdę z domu
i poszukam drzewa
które pozwoli mi się objąć


Różaniec


Staję się przedmiotem mięsem
niepewnie trzymającym się kości

patrzę w wieko sufitu
pragnę już tylko spokoju

niczym natrętne muchy
siadają na mnie minione minuty

ciężkie jak krople wody
ciemne jak paciorki różańca

który wił się
na stoliku mojej babci

przesuwam go w palcach
jak ona to czyniła

próbuję zatrzymać różaniec
pozbyć się pustych paciorków

wypełnić je nową treścią
wyślizgują się z moich palców

to nie ja odmawiam różaniec
to różaniec mnie odmawia


Wyprowadzka


Niedługo wyprowadzka
diabli przy moim kotle
już uwijają się

zabiorę ze sobą bluesowe płyty
i kotkę Paraskawię która
nie zniechęcając się moją tępotą
uczyła mnie jak żyć

wyprowadzka może już tej nocy
psy pożegnają mnie wyciem
siostry i bracia więksi westchnieniem
ulgi

Paraskawia już stareńka
przy moim kotle będzie jej ciepło
wiecznie


Ja futerał


Moje wiszące na kościach ciało
jest futerałem duszy

bez której nie śniłbym nie myślał
nie mógłbym przesunąć się o milimetr

byłbym jak robot
z którego wyjął baterie elektryczne

to dusza utrzymuje przy życiu
moje chore serce
moją chorą wątrobę

które zgniłyby już dawno
i zaczną gnić gdy wyjmie duszę z futerału
mojego ciała

tylko włosy na mojej twarzy
nie przestaną rosnąć
oraz paznokcie u nóg i rąk

żebym miał czym wygrzebać się
wrócić na powierzchnię


Szczęście


Teraz wiem że byłem szczęśliwy
patrząc na zapalającą się żarówkę
w pokoju ojca

i słuchając
jak w półśnie biegnie
żeby mi otworzyć drzwi

że byłem szczęśliwy wchodząc
w zaduch jego ramion i domu
w którym wilgoć
nigdy nie zasypiała

i słysząc głos mamy
zaraz zrobię ci coś do jedzenia


KTOŚ


Widzę jak podobny do mnie KTOŚ
zbliża się do otwartego okna

chcę Go zatrzymać
nakłonić do powrotu
ale już nie potrafię poruszyć ustami

KTOŚ odwraca głowę od okna
i patrzy moimi oczami
na mięso w początkowym
stadium rozkładu



Bogdan Loebl

Wiersze pochodzą z tomu Mutant, który ukaże się w 2018 roku.


powrót do góry

<<< powróć do spisu treści


 
        © 2006-2010 FRAZA. Layout: Jaro. Realizacja: Agencja reklamowa MG Studio