Wyszukiwarka:

 


 



<<< powróć do spisu treści



Dziadek straszył mnie utopkiem. Z autorem powieści Utopek, Leszkiem Liberą, rozmawia Janusz Łastowiecki



Janusz Łastowiecki: Utopek ma złożoną historię. Powstał właściwie kilkadziesiąt lat temu. Dlaczego został wydany dopiero i akurat teraz?

Leszek Libera: Historia nie tyle złożona, co typowa, banalna. Napisany w latach osiemdziesiątych Utopek nie doczekał się wydawcy. Kilka prób umieszczenia powieści w wydawnictwach nie powiodło się. Zniechęciłem się i już tym się nie zajmowałem. Po dwudziestu przeszło latach zgłosił się niespodziewanie wydawca z Drezna, do którego okrężną drogą dotarł jeden z maszynopisów Utopka (a raczej kopia przez kalkę). Od druku w Dreźnie minęło zresztą już pięć lat.

W jednym z fragmentów Utopka czytamy: „W końcu zasnęliśmy i myśleliśmy tak sobie, że historia też musi trochę pospać, bo tak całkiem bez snu się nie da, to nawet i historia by zbzikowała”. Książka została napisana przed 1990 rokiem. Jej wydanie trafia jednak na podatny grunt. Wydaje się, że historia przez duże H nie chce dziś iść spać. Jak Pan odczytuje swoją książkę dzisiaj, po tylu latach od napisania?

– Nie odczytuję dzisiaj tej książki po latach na nowo – mimo bardzo konkretnej lokalizacji (Górny Śląsk w latach 1945–46) powieść ma (śmiem tak twierdzić) wymiar ponadczasowy, ze źródłem pra-biblijnym . Przypomnę z rozdziału XCVI: „ Na początku był Utopek. Siedział na planecie z pary i wody. Planeta nazywała się Utopia i stworzona była przez Prautopka, ojca Utopka. Utopek syn Prautopka stworzył Boga i zlecił mu, by z niczego opowiedział świat”. Czy historia przez duże H śpi, czy nie śpi – to pytanie jest bezprzedmiotowe. Opowiadana i tak będzie w historiach z małego h – utopki są wszędzie…

– Często słychać głosy, że literaturoznawcy nie powinni pisać literatury. Poprawność, znajomość reguł stylistycznych nie pomagają i niszczą „niegrzeczne” ego autora. Pan obala ten stereotyp. Jest jednak coś, co musi w pisaniu dawać panu wolność. Czy proza może być odtrutką na pisarstwo naukowe? Czy da się te dwie sfery zupełnie od siebie oddzielić?

– Literaturoznawcy często są niespełnionymi literatami. Chyba mnie też to dotyczy, Utopek pisany był w czasie, kiedy byłem bezrobotnym emigrantem, z literaturoznawstwem wtenczas na długie lata zerwałem i byłem przekonany, że już do niego nie wrócę.

– Osobowość Buksa Molendy, bohatera książki, zawiera cechy typu romantycznego: dziecięce oddalenie, efemeryczność, elementy wzięte z pogranicza zjaw i ludzi. Czy znajomość utworów z dorobku europejskiego romantyzmu pomogła panu w konstrukcji postaci Utopka?

– Znajomość literatury zawsze pomaga wyobraźni, ale większego wpływu na tę kreację, wbrew pozorom, nie miała. Przyznam, że jest dość osobista i własna, i oczywiście wzięta ze śląskiego folkloru. Utopkiem straszył mnie dziadek i to zostało.

– Trudno pytać dziś wyłącznie o kwestie literackie. Czy nie obawia się pan, że Utopek może stać się źródłem niepotrzebnych waśni i sporów o charakterze narodowo-etnicznym? A może właśnie Utopek ma za zadanie powodować taki właśnie ferment?

– Co na Utopka powie polski czytelnik – nie wiem, gdyż będzie go czytał z zupełnie innej perspektywy. Spodziewam się głosów oburzenia i pochwał z niewłaściwej strony. Jako autor nie mam na to wpływu. A waśnie i tak będą, czy z Utopkiem, czy bez niego.

– Grzegorz Woźniakowski w szkicu na temat Utopka podkreśla, że powieść ujawnia swoje rodzime dziedzictwo i w związku z tym powinna być przetłumaczona na język polski. Na ile boi się pan tego tłumaczenia? Czy czasami nie było tak, że napisał ją pan w obronie przed wszelkimi tłumaczeniami?

– Pisałem po niemiecku, bo tylko w tym języku (z powodu braku respektu przed nim) umiałem wówczas coś napisać. O tłumaczeniu na język polski wtedy nie myślałem. Będzie zresztą trudno to dobrze przetłumaczyć – choć zapowiedziana tłumaczka jest świetna. Jeśli mam mieć jakieś obawy, to tylko o to, czy przekład się uda.




powrót do góry

<<< powróć do spisu treści


 
        © 2006-2010 FRAZA. Layout: Jaro. Realizacja: Agencja reklamowa MG Studio