Wyszukiwarka:

 


 



<<< powróć do spisu treści



Marek Czuku


Pierwsza Wiosna Poetycka w Stawisku



Wiosna Poetycka w Stawisku to nowa impreza na literackiej mapie Polski. Gdy w 2015 roku poeta i działacz kulturalny Mariusz Olbromski wygrał konkurs na stanowisko dyrektora Muzeum im. Anny i Jarosława Iwaszkiewiczów, pragnął, by ta szczególna dla polskiej kultury placówka tętniła życiem. By przyjeżdżali tam pisarze, badacze literatury oraz artyści i wypełniali historyczne mury i miejsca aktualnymi treściami. W tą ideę wpisał się pomysł trzydniowego festiwalu, którego inauguracja miała miejsce w pierwszy weekend czerwca 2016 roku. Do Podkowy Leśnej przyjechało ponad trzydziestu poetów i naukowców z różnych rejonów kraju. Byli też zagraniczni goście – Dmytro Pawłyczko, pierwszy ambasador Ukrainy w Polsce, poeta i tłumacz, między innymi Oktostychów i Dionizji Iwaszkiewicza oraz poetka i tłumaczka Karen Kovacik z USA, autorka antologii współczesnych polskich poetek Scattering the Dark.

Otwarcie festiwalu połączono z finałem konkursu recytatorskiego dla młodzieży szkolnej pod egidą patrona Muzeum oraz autora... Trylogii, hasło konkursu brzmiało bowiem: „Gdyby Sienkiewicz pisał wiersze”. Wielu młodych recytatorów interpretowało poezję mistrzów w sposób niesztampowy i nieszkolny. Dalszą część dnia wypełniły uczestnikom Wiosny spacery szlakami Skamandrytów oraz czytanie wierszy w przepięknej, zabytkowej willi Aida (należącej przed wojną do teściów Iwaszkiewicza) oraz na stawiskim wyraju podczas wieczornej biesiady literackiej. Pogoda była doskonała, czas również sprzyjał gromadce poetów, co przepowiedział Stary Poeta w wierszu Mapa pogody: „Pogoda czasu niechaj będzie z tobą”.

Obecny właściciel willi Aida, Tadeusz Iwiński, człowiek gościnny, mecenas sztuki i organizator wydarzeń kulturalnych, chętnie i ciekawie opowiadał o dziejach swego domu. Natomiast biesiada pod gołym niebem pozwoliła uczestnikom Wiosny poznać się, poobcować z własną twórczością i piękną, późnowiosenną przyrodą. W przerwach między czytaniami wierszy wystąpił Stanisław Jerzy Dołżyk, który ma w repertuarze przede wszystkim ballady Jacka Kaczmarskiego.

Następny dzień rozpoczęliśmy od zwiedzania wnętrz i zbiorów domu Iwaszkiewiczów. Była to wyjątkowa okazja obejrzenia starych książek, rękopisów, fotografii, obrazów, mebli oraz przedmiotów, które stanowiły narzędzia pracy pisarza, uszczknięcia dla siebie czegoś z prywatności pokojów, w których jeszcze czterdzieści lat temu toczyła się codzienna egzystencja Iwaszkiewiczów. Bardzo ciekawie i zajmująco opowiadali o tym wszystkim pracownicy Muzeum, a na mnie zrobił duże wrażenie wiszący na ścianie w pokoju na parterze psychodeliczny portret poety i jego żony Anny autorstwa Witkacego.

Kolejnymi punktami programu był panel dyskusyjny o kondycji współczesnej poezji oraz druga część prezentacji poetów. Odbyły się one na obszernej drewnianej werandzie willi. Głos zabrali przedstawiciele czasopism, krytycy, badacze literatury, poeci i tłumacze: Małgorzata Łukaszuk i Małgorzata Peroń z KUL, Jan Wolski i Magdalena Rabizo-Birek („Fraza” i Uniwersytet Rzeszowski), Łukasz Żurek z pisma „Tekstualia”, Piotr Wiktor Lorkowski (z sopockiego „Toposu”), Michał Tabaczyński z bydgoskich „Fabularii”, Krzysztof Szatrawski z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego, Jan Musiał z przemyskiej Państwowej Wyższej Szkoły Wschodniej oraz krakowianie Łukasz Mańczyk i Bożena Boba-Dyga, która zaprezentowała ciekawą prezentację multimedialną na temat syntezy sztuk. Z wystąpień poetów uczestnikom Wiosny szczególnie spodobała się wizyjna, melodyjna, pięknie przez autorkę zaprezentowana poezja Ewy Sonnenberg, która na życzenie poetyckiej publiczności dwukrotnie zaprezentowała swoje wiersze.

W Wiośnie Poetyckiej w Stawisku wzięli udział i swoje utwory przedstawili także: Wojciech Banach, Zofia Beszczyńska, Katarzyna Boruń-Jagodzińska, Rafał Czachorowski, Marek Czuku, Tomasz Dalasiński, Łucja Dudzińska, Olgerd Dziechciarz, Piotr Müldner-Nieckowski, Janina Osewska, Antoni Pieńkowski, Magdalena Sawiczewska-Lorkowska, Jan Strządała, Jola Trela-Ptaszyńska, Janusz Wójcik i Dorota Wójcik-Khanchandani.

Na zakończenie bogatego w wydarzenia i wrażenia dnia czekał nas kolejny spacer przez pierwsze w Polsce miasto-ogród – Podkowę Leśną, uwieńczony wieczornym koncertem zespołu „Maryna C” z piosenkami do wierszy Mariny Cwietajewej i Anny Świrszczyńskiej. Poszukująca nowych form wyrazu i nowoczesna w aranżacjach muzyka zespołu nie każdemu przypadła do gustu. Mnie się spodobała, zwłaszcza że utwory śpiewała pełna uroku Paula Kinaszewska.

Trzeciego dnia festiwalu – w niedzielę – pamiętaliśmy oczywiście, aby dzień święty święcić. Trafiliśmy zatem wprost do raju, który nazywa się Owczarnia i graniczy od północy z Podkową Leśną. Przy ulicy, nomen omen, Artystycznej, mieści się tam niezwykły Ogród Rzeźb meksykańskiego twórcy Juana Soriano. Kilkumetrowe figury ptaków, które mają w sobie magię, coś z Freuda i wiele ze sztuki Azteków, stoją na trawnikach obok wiekowych drzew, żwirowych alejek i stawu. Pod wielką, rozłożystą lipą utworzyliśmy koło i słuchaliśmy, jak Sławomir Grzymkowski interpretuje znane utwory o drzewach, a potem czytaliśmy własne wiersze związane z przyrodą. Dołączył do nas Marcin Orliński, który zaprezentował najnowsze utwory poetyckie. Oddychaliśmy świeżym powietrzem i czuliśmy się, jak w lesie.

Żal było wracać. W Stawisku w niedzielę wieczorem odbył się jeszcze koncert Ewy Gaworskiej i Marka Majewskiego Poezja się nie wyprowadza, ale my już musieliśmy  jechać do Warszawy na dworzec, by dotrzeć do domów i rano pójść wyspani do pracy. Mariusz Olbromski chce, by Wiosna Poetycka stałą się imprezą cykliczną. Jest dobra wola, są chęci i poeci. Zatem, mam nadzieję, do zobaczenia za rok!


Marek Czuku




powrót do góry

<<< powróć do spisu treści


 
        © 2006-2010 FRAZA. Layout: Jaro. Realizacja: Agencja reklamowa MG Studio