Wyszukiwarka:

 


 



Wiersze laureatów XI Ogólnopolskiego Konkursu Poetyckiego im. Kazimierza Ratonia

 

Marta Tomczyk-Maryon

 

Baczyński przybywa do Oslo

 

Wieczór poezji Baczyńskiego w Oslo

natt som dyr

(dźwięk szklany ale nie szklanny).

 

Muzyka jakby ta, ale nie ta

forbi

ale któż nas zrozumie?

– jeźdźcy na szczurach w środku Europy,

która pędzi w sportowych samochodach.

 

I gdyby teraz wkroczył tu Baczyński (dajmy na to cudem ocalały z Powstania), 

gdyby wszedł i powiedział perfekcyjną angielszczyzną (bo mógłby mieszkać od 43 w Anglii pod przybranym nazwiskiem),

gdyby wkroczył starszy, elegancki Baczyński i powiedział,

że od Powstania niczego nie napisał i nie zamierza napisać

i raczej nie widzi sensu tłumaczenia swoich starych wierszy na norweski,

gdyby tak stanął pośrodku nas,

to nasze miny zasługiwałyby na Pulitzera.

 

I musielibyśmy rozpuścić wszystkie szczury 

po całej Europie,

wtedy nie byłoby już sensu ich karmić. 

 

jadąc przez Polskę autobusem

 

jadąc przez Polskę autobusem

na trasie Kraków Olsztyn

mijając wiaty autobusowe

hurtownie

kobiety dźwigające siatki z zakupami

zastanawiam się co mnie tu trzymało tyle lat?

 

przecież nie ta wyschnięta trawa

nie ci mężczyźni z przedwcześnie rozdętymi brzuchami

ani te krajobrazy jak suche igły świerkowe

 

czym było moje przywiązanie?

 

może mchem wilgotnym

w który stopa się wgłębia

lecz nie tonie

zatrzymując się

na granicy czerwieni i bieli

 

Kraj/landet

 

urodziłam się w kraju

którego nikt nie lubi

(głównie jego mieszkańcy)

 

porzuciłam go

aby zamieszkać w kraju

który lubią wszyscy

(a nawet jeśli nie to udają miłość do niego)

 

dawny kraj jest jak stara panna

zdziwaczała

w wiecznych w pretensjach

lękach przed zmianami

(może za dużo ich przeżyła?)

w niemodnych ubraniach z lumpeksu

hodująca cebulę na parapecie

oszczędzająca wodę gaz światło

 

nowy kraj jest jak ciotka wiecznie młoda

która właśnie wyszła od kosmetyczkifryzjerkifizjoterapeutki

w najnowszej kolekcji butówsukienek od DolceGaliano i wszystkich świętych Lady Gaga

w drodze na wakacje all inclusiv na wyspy szczęśliwe

nowej ciotce wszyscy nadskakują

śliniąc się do jej wypchanego portfela

 

od dłuższego czasu dręczy mnie wątpliwość:

czy zamieszkałam u właściwej ciotki?

 

ale może nie miałam wyboru?

 

Dzień Zaduszny

 

Śnią mi się zmarli

że bardzo długo umierają

wszyscy w tym samym łóżku

w tej samej pogniecionej pościeli

najpierw babcia

potem ciocia

chronologicznie

same kobiety

(jak zauważam, przytomnie? we śnie!)

potem do łóżka (na jawie?) wskakuje kot

próbuję odepchnąć jego łaskoczące pieszczoty

bezskutecznie

 

a w ogóle kto powiedział, że są dwa lóżka?

a nie jedno

zawsze to samo

z pogniecioną pościelą

pierwszej

drugiej….

świeżości

(2013)

 

Tajemnica prostoty

 

Moja kuzynka żywi się kościanymi guzikami.

 

Ma przed sobą:

telewizor z sylwestrowym programem (dla szczęśliwych idiotów)

najmłodszego syna (który jest jeszcze za mały żeby uciec na imprezę).

 

Za sobą ma:

męża, który ubiera smoking i wiąże muszkę przed lustrem

człowiek z twoją pozycją musi się nosić światowo

jak ty, to robisz, że są coraz młodsze?

– tajemnica prostoty –

samochody i kobiety mają krótki przebieg.

 

Moja kuzyna ma przebieg długi

jak ten korytarz w za dużym mieszkaniu

– na końcu blade światło

i łazienka, która wzywa

chodź, dla mnie ty jesteś najważniejsza”.

                                               Marta Tomczyk-Maryon



powrót do góry

<<< powróć do spisu treści


 
        © 2006-2010 FRAZA. Layout: Jaro. Realizacja: Agencja reklamowa MG Studio