Wyszukiwarka:

 


 



<<< powróć do spisu treści



Roman Sabo


Reklama dla „Frazy”


W jednym z ciekawszych kanadyjskich filmów Rare Birds (Rarogi w znaczeniu cudaki, dziwolągi) amerykański aktor William Hurt gra pogrążającego się w depresji kucharza na występach gościnnych w Nowej Funlandii, który przygotowuje się do zamknięcia świetnej restauracji. W momencie gdy wydaje się, że wszystko jest już stracone, a restauracja nie do uratowania, kucharz otrzymuje radę od ekscentrycznego sąsiada-majsterklepki, co to sam zespawał do kupy OPP osobowym pojazdem podwodnym: jedzenie świetne, lokalizacja znakomita, brakuje natomiast dźwigni handlu – reklamy. Reklamą jest wystrugana z drewna dziwna, dawno nieistniejąca kaczka Tasker’s Sulphureous, którą, ku radości obserwatorów ptaków, pomysłowy majsterklepka holuje wzdłuż malowniczego wybrzeża jednej z najpiękniejszych kanadyjskich prowincji, swoim OPP. Restauracja staje się ulubionym miejscem odpoczynku zapaleńców, przemarzniętych podczas podglądania ptaków. Polecając film wszystkim zwolennikom historii o rarogach, domorosłych dziwolągach, tak sobie myślę – przydałaby się „Frazie” reklama, przydałby się taki majsterklepka od dźwigni, co to ani dwóch lewych rąk nie ma, a i makówką ruszyć lubi.

Może kogoś zachęcę tym moim prościutkim tekstem do podjęcia wyzwania.

Znakomici pisarze sprawdzali się w reklamie. Wańkowiczowski cukier krzepi po dziś dzień. Salman Rushdie przez wiele lat zarabiał na życie w reklamie, co przydało mu się przy układaniu śmiesznych przydrożnych przestróg w Harunie i morzu opowieści – jestem za obwieszeniem nimi poboczy polskich dróg: „Jeśli pędzisz jak pies gończy, to na pewno marnie skończysz”, czy: „Kto z szybkości swej jest dumny, na wyścigi mknie do trumny”, oraz: „Jeśli lubisz pęd i zamęt, lepiej zaraz spisz testament”. Co dla potrzeb naszego wywodu, moglibyśmy oddać tak: „Jeśli »Frazy« nie czytujesz, bzdurą umysł sobie trujesz”, albo: „Kto nie czytał »Frazy« raz, ten ze wstydu chowa twarz”.

Różnie można hasła układać. Na przykład sięgając po tradycję literacką. Twierdząc stanowczo: „Kto nie czytał »Frazy« ani razu, nie trafi do wieczności od razu”, można opornego czytelnika postraszyć komplikacjami w życiu pośmiertnym, a to w kraju o tradycjach katolickich może przynieść spodziewane rezultaty. Można, sięgając po wzory litewskie, wyrazić się bardziej patetycznie: „Skąd Frazowicze wracali, z nocnej wracali hulanki, susząc do dna butelki, wdzięczne hołubiąc branki”. Czy też, odkładając na chwilę spór między wielkim Litwinem, co to stworzył kościół bez Boga, a jego wiernym adwersarzem: „Niechaj mnie Zosia o »Frazę« nie prosi, bo kiedy Zosia do ojczyzny wróci, to w każdym kiosku Zosia »Frazę« kupi, kraj cały teraz z »Frazą« się obnosi”. Można, wracając w czasy nam bliższe, odwołać się do istniejących podziałów politycznych i podkreślić, że „»Fraza« nie spotwarza, »Fraza« nie obraża”, po czym zabawiać się kolejnymi skojarzeniami: „»Fraza« nie postarza” czy „Bez »Frazy« nam nie do twarzy”. Stąd na skróty w przestrzeń komplementów: „Z czytaniem »Frazy« bardzo ci do twarzy” lub obietnic: „Bez »Frazy« nie zaznasz ekstazy” i zapewnień: „»Fraza« nie ucieka sprzed ołtarza”.

Oczywiście do celów kampanii reklamowej potrzebne są hasła proste a skuteczne, szybko zapadające w pamięć, ba! wgryzające się w pamięć tak głęboko, że nie sposób ich usunąć. Wszyscy studenci polonistyki przerabiali na poetyce słynny tekst Jakobsona cytującego slogan kampani wyborczej I like Ike, coś w rodzaju elementarzowego: Ala zniewala, czy Ola to swawola, lub Pan Asa nie ma pasa. Zatem zamiast rozwlekłych: „Kto »Frazę« czytuje, puls czuje”; „Z »Frazą« w ręku śledź kulturę bez lęku”; „»Fraza« z Rzeszowa chroni cześć słowa”; „»Fraza« – karta niezbędnego elementarza”; „»Fraza« się nie obraża, brzydko nie wyraża”; „»Fraza« spod Połonin zwrócona ku morzu, współtworzy barwy polskiego pejzażu”. Wreszcie proste, krótkie, siermiężnie dosadne: „»Fraza« stwarza”.


A co? A kogo? A jak? A dlaczego? I tu otwiera się przestrzeń na wenę każdego...


Roman Sabo



powrót do góry

<<< powróć do spisu treści


 
        © 2006-2010 FRAZA. Layout: Jaro. Realizacja: Agencja reklamowa MG Studio