Wyszukiwarka:

 


 



<<< powróć do spisu treści



Edward Zyman

Richard Mirabel – poeta samotny



Richard (Ryszard) Mirabel(1920–2007) pisał wiersze przez całe swoje życie. Pierwszy i jedyny jak dotąd jego zbiór w języku angielskim Poems (K&OHarbour, Vancouver) wydała pięć lat po śmierci poety dr Olga Medvedeva-Nathoo, kanadyjska polonistka, autorka książek i wielu artykułów poświęconych literaturze i historii Polski. We wstępie tomu przedstawił życie i sylwetkę autora, który urodził i wychował się w Warszawie. Zadebiutował jako dwunastoletni chłopiec w „Małym Przeglądzie”, gazecie tworzonej przez dzieci dla dzieci, którą założył w 1926 roku Janusz Korczak. W pierwszym okresie był jej korespondentem, następnie reporterem i sekretarzem redakcji. Współpracował blisko z Jerzym Abramowem (Igorem Newerlym). Jak pisze dr Medvedeva-Nathoo „materiały podpisywane imieniem Ryszard wyróżniały się dociekliwością i autentyzmem”. Warto w tym miejscu przytoczyć inną ważną uwagę edytorki książki: „Praca w tej dziecięcej gazecie była dla zdolnego chłopca prawdziwą szkołą życia – szkołą prawości i wrażliwości na niesprawiedliwość społeczną. Była też intelektualną przygodą: tu miał możliwość obcowania z ludźmi częstokroć znacznie starszymi od niego, na przykład z korektorem dziennika, erudytą i znawcą historii Izaakiem Deutscherem (po wojnie wspaniałym brytyjskim pisarzem historycznym). Tu uczył się też swobody wyrażania własnych poglądów, szacunku dla pisanego słowa i niezłomnej wiary w jego potęgę. Tak więc korczakowska gazeta nie była efemerycznym epizodem młodzieńczych lat Ryszarda – stała się ważną częścią jego życia”.

W 1937 roku z woli rodziców przenosi się do Kanady, by rozpocząć studia humanistyczne. W pierwszych dniach po wybuchu II wojny światowej Ryszard, wciąż obywatel Polski, wstępuje jako ochotnik do Kanadyjskich Sił Lotniczych. Później walczy pod dowództwem Królewskich Sił Powietrznych w Wielkiej Brytanii. Jego szwadron uczestniczy między innymi w lotach niosących pomoc powstańczej Warszawie. Za zasługi wojenne otrzymał wiele polskich, brytyjskich i kanadyjskich odznaczeń.

Wojna dokonała dramatycznych spustoszeń w jego życiu. Z jego rodziny pozostałej w Warszawie nie uratował się nikt. Nigdy też nie dowiedział się, gdzie i w jakich okolicznościach zginęli. „Moja młodość – powie po latach – spłonęła w płomieniach wojny”.

Po zakończeniu działań wojennych wrócił do Kanady. Studiów nie ukończył. Straconego podczas wojny czasu nie udało mu się nadrobić.

Wiersze pisał po angielsku. Najwcześniejsze, które zachowały się w jego archiwum, pochodzą z 1945 roku. Dał w nich wyraz swoim wojennym doświadczeniom, których nigdy nie potrafił wymazać z pamięci. „Był – pisze dr Medvedeva-Nathoo – poetą samotnym, bez środowiska, bez uznania. Wiedział, że w Kanadzie tworzą wspaniali polscy poeci, śledził ich losy twórcze, czytał ich wiersze po polsku i w przekładach, ale wolał być sam na sam ze sobą, poza jakąkolwiek emigracyjną grupą literacką. Taki był jego wybór”.

Wiersze Mirabela odznaczają się różnorodnością gatunkową: od lamentu do liryków metafizycznych i żartu. Prawdziwym żywiołem poety jest refleksja, zaduma nad ludzką egzystencją, nad złożoną tajemnicą świata. „Ziarenko myśli / tak samo / jak ziarno głodu lub pragnienia / kiełkuje szukając na oślep / dla siebie miejsca...” (Eleutheria).

Jako człowiek, odnalazł swe miejsce w Kanadzie, kraju harmonijnie koegzystujących odmiennych kultur. Był Kanadyjczykiem, który zachował własne dziedzictwo, a zarazem był otwarty na wartości innych kultur. „Natomiast – zauważa trafnie dr Medvedeva-Nathoo – czas w jego utworach jest zawsze przemijający, znikający, utracony, porzucony. Rzeki: i Wisła, i Sekwana, do których dwa razy wstąpić niepodobna, płyną w jego wierszach, ale przede wszystkim »upływa« w nich rzeka Styks – tu Tanatos niewątpliwie góruje nad Erosem”. W przekładach na jego ojczysty język wiersze Ryszarda Mirabela powracają do Polski - do miejsca, gdzie właściwie powinny były powstać.


Edward Zyman




powrót do góry

<<< powróć do spisu treści


 
        © 2006-2010 FRAZA. Layout: Jaro. Realizacja: Agencja reklamowa MG Studio