Wyszukiwarka:

 


 



<<< powróć do spisu treści



Bernadetta Kuczera-Chachulska


***

moja mama

stawiała pod ścianą

wszystkie biblioteki

kropla goryczy

ach kropla

jakiej goryczy

jednoznacznie

ostatecznie

odsłoniła rąbka

ach jakiego rąbka

przyszłości


***

bo może

dojrzeliśmy właśnie

do genezis

wpatrywania się

w każdy szczegół

świata

i spiętrzonych

losów

chwila i cisza

wieków

dziesięcioleci

jasne

i jaśniejsze

spojrzenie


PRZYŁUKI

pamięci Józefa Czapskiego


natury cisz

rozmaite

wyjechał przed chwilą

a tu kolejny wiek

dziecko biegnie

drzemie kierowca

przed pałacem

podrapany

w dziwnych może

dla kapisty kolorach

mur

świadczy tu jeszcze

póki zostajemy


***

na podobieństwo jednak

kształtować chcemy

własne losy

a tu nic nie jest możliwe

stary wzór fragment labiryntu

nie wciśnie się w miejsce

jeszcze czekające

dziś rozstrzyga się

na obrzeżach nieznanych części

stara całość

bezradnie

rozkłada ręce


***

zdumiewa mnie

dobry łotr

ani jednego ruchu

ani kropli

żalu nad przeszłością


i spojrzał tylko

nazwał

co prawdziwe


***

jeszcze muchy wzbieranie pamięci

wiatr firanka uchylone okno

chłód pory roku przywołuje inny

kończą się i otwierają lata

jak zwykle w tylu słowach u tylu poetów

Małgorzata pyta o drogę

o drogę o drogę

Faust węszy nie zaprzecza

nieruchomo czeka

anielskie chóry z racją i bez racji

jakby spodziewały się jeszcze

jakby na chwilę przyciszyły głosy


Bernadetta Kuczera-Chachulska



powrót do góry

<<< powróć do spisu treści


 
        © 2006-2010 FRAZA. Layout: Jaro. Realizacja: Agencja reklamowa MG Studio