Wyszukiwarka:

 


 



<<< powróć do spisu treści

Karol Maliszewski

Dzienniczek ucznia

* O, słodki dniu
po nieczytelnej nocy,
błogosławię wszystkie
twoje znaki,

Owidiusz albo ktoś taki

(Mydlenie oczu, że ciotka coś wie.) * Żyjemy na tej samej krawędzi;
z tej samej krawędzi spadamy
i nieraz w locie się mijamy,
i to są te znaki, ruchy rąk.

(Kochasz lato? Zarezerwuj wakacje już dziś.) * Wysłano chorych weteranów,
mieli nas reprezentować

wrócili z nagrodą pocieszenia,
biliśmy brawo. * Schwytany na gorąco –
nie zamknie na chwilę oczu,
nie opuści rąk;

nie poznałem się na nim,
a teraz kopią, ustalają,
co w nim było naprawdę,

dwudziesty szósty dzień lutego. * „Zamawiający zobowiązuje się do dostarczenia wykonawcy
idei

w zamian wykonawca zobowiązuje się do dostarczenia tekstu
z wysokiej półki

a jeśliby miał kłopoty z wyżej wymienioną,
może sięgnąć do szuflady”

* Prostuję
by go użyć po raz trzeci

gwóźdź z wczoraj

z dawien dawna

* Tylko bezdomny naprawdę umie dziękować za dom.
Milczący za rozmowę, głuchy za muzykę. W ten sposób
Ja dziękuję za Ty.

* Ale właściwie najbardziej przypadło mi do gustu to, co usłyszałam na pierwszych zajęciach z pana ust – „Poezja to wyjęcie żarzących się węgli z wnętrza siebie i rozdmuchanie ich”. Modlę się z tobą, deszczu,
pozdrawiam co jeszcze
nie było, nie będzie

ale jest wszędzie. * Podziemni bracia
jak tam do was dotrzeć

my tu mamy ścianę

a w niej szklane bożki * I gówno go to już obchodzi, czy będzie
twoim ulubionym zmarłym, z łysiną,
wieńcem, dętą orkiestrą
letnich zdań

o wielkim zimnie.
* Dziwne zwierzę przesyła całuski


a wyciągnięta ręka jeszcze coś znaczy

zatrzymana w pół gestu

przesiewa pył z kosmosu * Dzisiaj płaczemy razem z bohaterem
nie miał wyboru
podążał do Blackpool i zepsuł się motor
szedł wzdłuż sinych pól
aż zobaczył światło

nie chciało przejść na naszą stronę

Karol Maliszewski


powrót do góry

<<< powróć do spisu treści


 
        © 2006-2010 FRAZA. Layout: Jaro. Realizacja: Agencja reklamowa MG Studio