Wyszukiwarka:

 


 



<<< powróć do spisu treści


Grażyna Szymczyk


* * *
Pastelowa bliskość wyblakła,
odwieszona
na gdzie indziej,
na kiedy indziej
na nigdy.

Nawet tęcza nie łączy,
bo miejsca, skąd wyrasta i gdzie się zanurza,
w linii prostej odległe są.

Zachował się most dwóch głosów
na taśmie
i wachlarz dłoni,
które przywarły do siebie
po obu stronach szyby.


Pory roku


Pory roku teraz nie wybrzmiewają do końca. Ledwie wyniesiono z pokoju choinkę – suche igiełki wciąż na podłodze – a już w kuchni rozkwitły krokusy i hiacynty. W niedokończony zapach Bożego Narodzenia wkrada się woń kwiatów zdobiących Grób Pański i Gorzkie żale przybywajcie…

Lipiec. Te trzy sekundy o poranku, w słońcu, gdy na skrzynce balkonowej, pomiędzy bratkami a słonecznikiem, usiadła sikorka.

Z książek wypadają zasuszone dedykacje, płatki niepamiętania: „Żeby Wam zawsze Eros, a nigdy Thanatos” – głosi przesłanie.

Na razie jest niespodziewany sierpniowy dzień, w ogrodzie dojrzewają gruszki jak wielkie krople, trzeba je zerwać, zanim się rozprysną.

Największa kropla to brzuch tej kobiety, za trzy tygodnie urodzi syna.

I listopad nas dopadł.

O hiacyntach raz jeszcze: myślałam, że rozkwitnie, wbrew listopadowi. Bo już zaczął − widać fiolet. Ale stopniowo zamierał w niedokwitnieniu. Ukarany za brak pokory? Zryw ku wiośnie pochopny był, zemściła się przeoczona końcówka jesieni, no i cała zima.

Nazajutrz rozkwitł drugi, bladoróżowy.

I przemówiła mitologia, potem zaśpiewał jedenastoletni Mozart, na koniec ukazał się autoportret − Jacek Malczewski.

(Wszystko, o tych hiacyntach, zmieściło się na kuchennym parapecie).

Za chwilę połowa stycznia, Nowy Rok zacznie przechodzić w nowy rok.


20 listopada 2016


W przeddzień


Świat mija mnie
pominął
nie podniósł.

Patrzę jak rozsuwa się trochę
aby zrobić miejsce
dla nowo narodzonej dziewczynki.

Jestem mu za to wdzięczna
a nawet lubię go
bo jest taki niebieski.

1 czerwca 2017


Un ange passe


Jest o czym milczeć,
szyfrować milczeniem:
kreską pauzy, co zawiesza rozmowę
na skrzydłach anioła;
kropką, która oddzieli konieczne
od niekoniecznego;
wielokropkiem zamiast odpowiedzi.

Szyfrować białą kartką,
na której ktoś napisał atramentem sympatycznym
najważniejsze zdanie,
słowo,
literę.

6 maja 2018


W przeddzień II

Pamięci Poety i moim pamiętnikom


Płakała z zakochania,
przegapiła miłość
w muzyce Brahmsa,
w zdjęciach i listach,
w bukiecie peonii,
w słonecznych drobinach kurzu,

który opadał i opadał na podłogę,
aż szczelnie wypełnił Dom Tajemnicy.

I nie było w nim miejsca dla nikogo,
nikogo nie zbudził jej płacz,
ani wiatr ani dygot szyb.

1 czerwca 2018


Psalm błagalny


Wybacz mi, Panie,
który stworzyłeś świat piękny i mądry,
że napisałam całe łany złych wierszy,
że namalowałam przydrożną kapliczkę,
i teraz urąga prawom perspektywy.

Wybacz, że zdarzało mi się rozmijać
z prawdą
z rzeczywistością,
z cudzym pragnieniem,
z cudzym cierpieniem.

Wybacz pychę, że wiem, kim jestem
i wiem co się ze mną stanie,
gdy siedzę na krześle w poczekalni
z widokiem na tarczę zegara,
a obok puste krzesło.

Wybacz, że zamiast modlić się w bezsenną godzinę,
piszę do Ciebie,
abyś rozgrzeszył na drobne mój grzech.

8 września 2018

Grażyna Szymczyk


powrót do góry

<<< powróć do spisu treści


 
        © 2006-2010 FRAZA. Layout: Jaro. Realizacja: Agencja reklamowa MG Studio